Wszyscy myślą, że zawód skoczka narciarskiego jest taki łatwy, prosty i przyjemny. Jednak nie mają pojęcia, czym jest trening wyczynowego sportowca. To żadne podskoki, harce czy swawole. To ciężka fizyczna praca, a do tego monotonna. Trzeba wykonywać setki powtórzeń, imitacji, by na nowo pobudzić mięśnie do działania. Napięcie mięśniowe jest bardzo istotne, gdyż to ono odpowiada za siłę wybicia z progu skoczni. Atomowe wybicie to atut nie do przecenienia w tej dyscyplinie sportu. Zawodnik, który je ma, stoi na uprzywilejowanej pozycji względem rywali. Jedyną rzeczą, jakiej musi się nauczyć, jest perfekcyjne trafienie w próg skoczni. Jeżeli opanuje ten trudny element, wtedy jest spora szansa, że zacznie pokonywać rywali, którzy byli do tej pory poza jego zasięgiem.

Ważnym elementem w skokach narciarskich jest też pozycja dojazdowa zawodnika. Odpowiada ona za dwa ważne czynniki pierwszy to prędkość przelotowa, a drugi to sylwetka skoczka w locie. Prędkość przelotowa jest taka ważna, gdyż w dużej mierze decyduje o odległości, jaką uzyska zawodnik. Im jest ona większa, tym wzrasta prawdopodobieństwo, że skoczek wyląduje naprawdę daleko. Prędkość rozwija się przede wszystkim podczas najazdu. Chodzi głównie o to, by spadła ona jak najmniej podczas całego lotu. Tylko wtedy są możliwe skoki poza punkt konstrukcyjny skoczni. Sylwetka w trakcie lotu też jest bardzo ważna. Jeśli jest prawidłowa, wtedy skoczek jest w stanie złapać korzystne podmuchy wiatru. Nie jest przecież tajemnicą, że natura w tym sporcie również ma coś do powiedzenia.

Czasem od kierunku wiatru zależy, czy skok będzie udany, czy nie. Pomimo że na wiatr żaden z zawodników nie ma nijakiego wpływu, warto mieć go po swojej stronie. Najlepiej, żeby wiał zawsze pod narty, a nie dmuchał w plecy. Niekorzystny podmuch znacznie utrudnia oddanie skoku. Trzeba przyznać, że cały skok, to tak naprawdę kilka sekund, podczas których trzeba wykonać tak wiele skomplikowanych i odrębnych elementów technicznych. Opanowanie ich w stopniu bardzo dobrym bądź celującym zajmuje młodym adeptom skoków, nawet kilka lat. Profesjonalni zawodnicy niby mają je opanowane, jednak forma fizyczna to jedna, a odporność mentalna to drugie. Zdarzają się sytuację, że zawodnik posiada fenomenalne warunki fizyczne, a jednak nie odnosi sukcesów. Winę za to ponosi jego słaba psychika, która zamiast mu pomagać, paraliżuje go.

Zawodnik tuż przed oddaniem próby spala się nerwowo, przez co zapomina o podstawowych elementach technicznych. Jeżeli prześpi moment wybicia, o udanym skoku nie ma już mowy. Zepsuta próba wpływa na niego destrukcyjnie i w ten oto sposób traci pewność siebie i wiarę, że jego kariera ma w ogóle jakiś sens. Jeśli niepowodzenia powtarzają się, skoczek traci motywację i zawiesza narty na przysłowiowym kołku. Co prawda odporność na stres można wyćwiczyć, ale trzeba to zrobić pod okiem profesjonalnego psychologa. Tylko on jest w stanie dobrać trening mentalny w taki sposób, by zaczął on przynosić wymierne rezultaty. Bywają też sytuacje odwrotne, iż młody człowiek ma bardzo odporną psychikę, lecz jest za słaby fizycznie, by móc poprawnie wykonać wszystkie elementy techniczne skoku. Takiemu zawodnikowi z pewnością pomoże trening siłowy. Polega on głównie na pracy ze sztangą. Siłownia to kolejne miejsce, które musi pokochać pasjonat latania. Trenuje się na niej podnoszenie sztangi i martwy ciąg, bo ręce są tak samo ważne, jak i nogi. Przy czym te drugie muszą być twarde jak skała. To od ich wytrzymałości zależy czy skok będzie ustany, czy zakończy się upadkiem.

Jeśli zawodnikowi przydarzy się podpórka lub przysłowiowa gleba, może zapomnieć o wysokich notach sędziowskich. Odgrywają one niebagatelną rolę, bo czasami czołówkę dzielą ułamki punktów, które można zyskać bądź stracić właśnie podczas lądowania. Już wielokrotnie zdarzało się, że zwycięzcę od wicelidera dzieliło 0,1 pkt. Jest to najmniejsza ze wszystkich różnic, więc przegrać medal w ten sposób to bardzo bolesna i przykra sprawa. Jednak dewizą sportu jest, iż by wygrać mógł ktoś- ktoś musi przegrać. Ile zarabia skoczek narciarski? To zależy czy należy do ścisłej czołówki, czy zalicza ostatnie miejsca wśród całej stawki. Jeżeli zachodzi ta pierwsza okoliczność, to taki szczęściarz może liczyć na bardzo wysokie zarobki. Za zwycięstwo w każdym poszczególnym konkursie można dostać wysoką premię finansową. Tak więc podczas całego sezonu jest spora sumka pieniędzy do zgarnięcia. Jeżeli natomiast skoczek ledwo przechodzi kwalifikacje, a potem odpada po pierwszej rundzie, to nie może liczyć na duże zyski. Honorarium wystarczy mu jedynie na skromne życie.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here